Po wysłaniu swojej Zimowej wróżki na konkurs Inspirujemy kolorem , zostałam zaproszona na wernisaż, który się odbył 28 marca br. w Tomaszowie Mazowieckim. Organizatorem była firma DMC i tomaszowskie muzeum . Ponieważ to tylko 126 km, wybrałam się tam z psiapsiółką Alicją. Nawiasem mówiąc Alicja w nieznanym mi terenie, okazała się świetnym pilotem, co mi znacznie ułatwiło jazdę .
Przyjechałyśmy na sam moment otwarcia . Przy tylnych drzwiach auli kłębił się duży tłum ludzi, dla których brakło siedzeń, więc przeszłyśmy do drugiego wejścia, które było na wprost siedzeń dla VIP-ów.
Szybko znalazły się dla nas krzesła i siedziałyśmy wygodnie w pierwszych rzędach. Nagrody, podziękowania itp, a na zakończenie część artystyczna i tu... niespodzianka. Wystąpił ze swoim zespołem właściciel firmy DMC na Polskę, nobliwy starszy pan. Na początek się skrzywiłam, ale pan miał świetny głos, zespól muzycznie był bez zarzutu, czuć było duży profesjonalizm, a wykonywali głównie znane utwory filmowe
Zaskoczyło mnie to, że było tak dużo młodych ludzi parających się haftem, zarówno pań i co prawda w mniejszości , ale byli też panowie. W powszechnej opinii panuje przekonanie, że to zajęcie dla starszych pań 😂. Tematyka i sposób wykonania haftów też się bardzo zmienia. Niemalże nie ma już topornych obrazków, wyszywanych ogromnymi krzyżykami. Prawie wszystkie prace to ciekawa tematyka, subtelne cieniowania, malutkie krzyżyki.
Niestety, nie dało się zrobić przyzwoitych zdjęć. Hafty były za szybami , w których odbijało się światło i inni ludzie. Ponadto ścisk był niesamowity. Na zdjęciu tego nie widać, ale ogromna sala była wypełniona po brzegi.
Pierwszą nagrodę zdobyła Madonna z dzieciątkiem ( w której odbija się żyrandol).
Ponieważ wystawa była w tomaszowskim muzeum, więc też obejrzałyśmy sobie tamtejsze ekspozycje i pojechałyśmy zobaczyć słynne Niebieskie Źródła.
Niebieskie Źródła to rezerwat przyrody w Tomaszowie Mazowieckim, w dolinie rzeki Pilicy. Z wywietrzysk krasowych wypływa woda o charakterystycznym intensywnym zabarwieniu jasnoniebieskim, błękitnym, albo turkusowym. Barwa jest zjawiskiem optycznym i wynika z rozszczepienia światła słonecznego w wyjątkowo czystej wodzie, podścielonej białym, wapiennym piaskiem.
U mnie na tapet wzięta maszyna do szycia, ale o tym innym razem. W moich okolicach (Równina Kutnowska) niepospolita susza. Na mapach pokazujących wilgotność gleby dominuje kolor brązowy, W tym roku nie mieliśmy ani jednego porządnego deszczu. Czasami tylko trochę siąpi.
Na rośliny w ogródku aż żal patrzeć. Co nie zniszczyły mrozy, to zeżarły nornice, albo zniszczyła susza.
Ekh, życie...
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Dziękuję Wam za odwiedziny i za pozostawiony ślad. Jola












Świetna impreza, ciekawe prace.
OdpowiedzUsuńWielu panów para się rękodziełem, w tym dzierganiem, nawet koronowane głowy podobno.
Piękne z Was kobiety, fajna wyprawa!