Obserwatorzy

niedziela, 10 marca 2019

Kot Kaligraf cd.

     Nowe hafty na Nowy Rok czyli kot Kaligraf.  
    Tytułowy  kot Kaligraf nadal jest burą plamą na płótnie. Postępy może byłyby większe, ale popsuło się gniazdo zasilania w tablecie i urządzenie ze wzorem jest w naprawie. Tablet jest na gwarancji, serwis ma 21 dni na naprawę , więc  myślę, że na przyszły miesiąc dostawię więcej  krzyżyków. 

    Mam jeszcze jeden haft na tapecie, ale też go przez miesiąc nie tknęłam. Raz, że jest nudny i trudny, dwa, nie mam czasu.
Od września ub. roku w naszej miejscowości powstało  Koło Gospodyń Wiejskich ( tak, tak, znam te wszystkie dowcipy).
Początek był szumny, wiele osób się zapisało. Ale jak to w życiu bywa, jak coś trzeba zrobić konkretnego , to zostają najwytrwalsi. W tym roku spotykamy się minimum dwa razy w miesiącu i robimy wielkanocne ozdoby metodą decoupage.
Wszystko co wytworzymy, jest sprzedawane , a dochód przeznaczony jest na pomoc dla chorego dziecka i na cele statutowe. Chwała mieszkańcom za to, że chociaż kupują.Jak widać, artystycznie się wyżywam do oporu.
Poniżej na zdjęciu  nasz  "urobek" z jednego wieczoru.

Dzięki, że zaglądacie i komentujecie.
Jola
 Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba

niedziela, 24 lutego 2019

Koty na Murano

    W maju ubiegłego roku poczyniłam większe zakupy hafciarskie, w których znalazły się min. różne tkaniny do haftu. Kupiłam  i chyba w życiu doczesnym nie zdążę ich haftem zapełnić. Bo jak dochodzi co do czego, to albo kolor nie pasuje, albo faktura.
     Jedną z tych tkanin było Murano 32 ct firmy Zweigart. Skład 52 % bawełna, 48 % wiskoza. Murano ma co 10 nitek kolorowy pasek, mający ułatwić haftowanie. Może są hafciarki, którym to pomogło, ale ja jestem  ślepa, więc i tak musiałam liczyć niteczki.
W instrukcji jest napisane, żeby prać przez 40 min. w letniej wodzie , z dodatkiem łagodnych środków piorących.  Jeśli to nie pomoże, to pranie ponowić. Nie pomogło. Nadal widać w niektórych miejscach delikatne linie.  Zastanawiam się, jak powinno wyglądać to pranie przez 40 min. Miałam moczyć, trzeć na tarze, czy trzepać kijanką????
    Zaletą są równe nitki osnowy i wątku. Myślę, że to możę być niezły materiał, jeżeli jest zapełnione tło.
    Jakiś czas temu, w ramach testowania wyhaftowałam na Murano 2 koty.
Niżej, pod postaciami kotów spróbowałam  haftu blackwork. Hm.... proszę, litościwie nie komentujcie dolnej części.
Cały zresztą obrazek to nie jest szczyt moich możliwości . Ze względu na wzór, nie jest wrzucony w kąt, bo w końcu skoro się mieszka u kota, to wszystko co kocie,  traktowane jest z należną estymą. Jak w starożytnym Egipcie :)  . Hafcik powiesiłam w ciemnym kącie przedpokoju, żeby nie było widać niedociągnięć.


Hafcik zgłaszam na wyzwanie Koci Raj na blogu DIY Zrób to sam.



http://diytozts.blogspot.com/2019/02/40-wyzwanie-koci-raj.html
Wyzwanie - Koci raj
Dzięki, że zaglądacie
Jola

środa, 13 lutego 2019

Podaj dalej

   Swego czasu zgłosiłam się u Zafolkowanej do zabawy Podaj dalej. Natychmiast  ogłosiłam  taką zabawę u siebie i znalazły się dwie chętne Iza z bloga  "moja -enklawa'  i Dusia z bloga "Syndrom Kury Domowej".
    Ja na swoją przesyłkę nadal czekam.  Ale skoro się pospieszyłam i wyraziłam ze swojej strony ochotę na wysłanie prezentu dla dziewczyn, więc myślę, że nie ma co czekać. Sądzę,że wysłanie przed terminem, to nie jest złamanie regulaminu.
Tym bardziej, że wypadki chodzą po ludziach, a mnie  ostatnio ciągle ,a to strzyka, a to łamie, a to nos zapycha. Więc tak czekając dłużej, mogłabym nie zdążyć zrealizować swojej obietnicy ;)  .
   W paczuszce znalazły się  mydełka robione tylko i wyłącznie z tłuszczy roślinnych, świece woskowe i  kordonek. Nie używam gotowych baz tłuszczowych, sa piękne, ale im nie dowierzam.
   Kordonek - żeby mogły swoimi zdolnymi rękami wyczarować szydełkowe twory.
   Płomień świecy z wosku pszczelego jonizuje powietrze, a już sam zapach wydzielany przez wosk jest korzystny dla układu oddechowego.
   Mydełka zrobiłam tylko i wyłącznie na tłuszczach roślinnych, połączonych z maceratami ziołowymi z dodatkiem pyłku pszczelego i wosku pszczelego.
Tłuszcze roślinne to - masło kakaowe, masło shea, olej kokosowy, olej babassu, olej rycynowy, olej z pestek winogron, oliwa.
Pewnie nie zainteresowałbym się robieniem własnego mydła, gdyby nie to, że miałam bardzo suchą skórę . W zimie pękały mi skórki pod paznokciami, co było dokuczliwe i bolesne.
Odkąd zaczęłam używać domowego mydła problem zniknął.


Dziękuję , że zaglądacie i za wszystkie ciepłe słowa.
Jola