Są sytuacje, ludzie, wydarzenia, które chcielibyśmy poznać bliżej albo w nich uczestniczyć.
Tak było też ze spotkaniem z pisarzem Kamilem Janickim, specjalizującym się w opisywaniu historii społecznej i dziejów życia codziennego. Janicki jest autorem m.in. takich książek jak Dziesięcina, Pańszczyzna, Wawel, Warcholstwo, Damy Polskiego Imperium . Prowadzi też na You Tube kanał Wielka Historia. Sam o sobie mówi, że nie skupia się na datach i bitwach, ale na odkrywaniu zapomnianych i przemilczanych kart historii. Jak zawsze, jeśli się wsadzi kij w mrowisko jak zrobił to Janicki z historią, ma się zarówno zwolenników i przeciwników. Ja i moja rodzina należymy do zwolenników, natomiast przeciwnicy zarzucają mu m.in. wyolbrzymianie negatywnego obrazu stosunków społecznych w dawnej Polsce.
Biorąc to wszystko pod uwagę, chcieliśmy poznać Kamila Janickiego bliżej i wybraliśmy się 19 marca do Żyrardowa na spotkanie, które zorganizowała tamtejsza biblioteka publiczna. Pisarz okazał się czarującym mówcą. Opowiadał w ciekawy sposób pewne zawiłości, podpierając się tzw. twardymi danymi ale i nie stroniąc od humoru. Sala nie mieściła wszystkich chętnych i na koniec, gdyby nie stanowcze słowa organizatora, to spotkanie przeciągnęłoby się jeszcze bardziej.
Po tym wydarzeniu wróciła mi równowaga spowodowana niesmakiem po obejrzeniu spektaklu kabaretu K2. Nasz gminny dom kultury zaprosił kabaret K2 z okazji Dnia Kobiet. Przedstawiane skecze, mówiąc kolokwialnie, szorowały po dnie pełnego mułu i wodorostów.
W momencie, w którym piszę kończy się drugi dzień świąt wielkanocnych. U mnie po wizycie gości już panuje cisza . Często na Wielkanoc wyjeżdżamy wszyscy razem, ale teraz z różnych powodów, wyjazd nie był planowany. Ponieważ wszyscy zjechali już w sobotę, więc zorganizowaliśmy wspólne malowanie pisanek.
Nikt nie wie, co było pierwsze - jajo czy kura, więc ja sobie namalowałam jajo złote, a raczej miedziane i jeszcze drugie srebrne. Może w przyszłym roku doczekam się kury, która znosi złote jajka.
Dziękuję serdecznie za życzenia, które zamieściliście na swoich blogach i życzę serdecznie udanej końcówki Świąt oraz dyngusowej wody .
Jola





Bardzo lubię Kamila Janickiego.
OdpowiedzUsuńPrzed świętami kończąc chustę słuchałam podcastu- " Ludzie wcale tak nie żyli. Największe kłamstwa polskich skansenów" . Wspaniała rozmowa, którą pan Kamil prowadził ze swoją żoną.
Świetnie, że mogłaś być spotkaniu w Żyrardowie i zobaczyć się z autorem na żywo. A tak na marginesie to nigdy nie byłam w Żyrardowie, a podobno ładne miasto, o bardzo ciekawym klimacie.
Pozdrawiam serdecznie
To na pewno było ciekawe spotkanie, też bym poszła :). Może będzie kiedyś okazja. Zachwyciła mnie książka o Wawelu pana Janickiego, w planach mam inne lektury. Tematy historyczne do niedawna mało mnie interesowały, więc nie znam jeszcze innych jego książek. Natomiast kabaretów nie oglądam, bo niestety poziom większości z nich to jest, tak jak napisałaś, obrzydliwe, muliste dno. Niedawno natomiast odświeżyłam sobie na YT kultowe skecze kabaretu Dudek. To była klasa!
OdpowiedzUsuńMiałaś piękny czas, u mnie już w piątek zawitała córka z rodziną, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńMy odwrotnie, tym razem wyjechaliśmy wszyscy razem i było cudownie. Teraz odpoczywam w ciszy.
OdpowiedzUsuńGratuluję spotkania, muszę zajrzeć na kanał pana Janickiego...
Gratuluję spotkania z pisarzem, takie spotkania ładują baterie. Ozdoby jak zwykle fajne i ciekawe 👍🙂😃.
OdpowiedzUsuńUrocze ozdoby. Ogromnie się cieszę z twojego uśmiechu, z tego, że po jakimś głupim kabarecie, który wybitnie opisałaś, co mnie akurat rozbawiło, mogłaś spotkać się z wartościowym człowiekiem. Nie znam pisarza, chętnie poznam. Twoje spełnione marzenie jest i moim, bo zwyczajnie cieszy mnie Twa radość i taka prawda. Dobrego weekendu, jak ja mocno Cię przytulam. <3
OdpowiedzUsuńSpotkanie z twórczą osobą zawsze jest inspirujące, więc świetnie, że miałaś okazję spotkać p. Janickiego.
OdpowiedzUsuńSpotkania z twórcami niosą nowe spojrzenie o tych osobach i ich twórczości.
OdpowiedzUsuńFajnie, że miałaś taką okazję.
Pozdrawiam ciepło
Zawsze to fajna sprawa poznać ulubionego autora osobiście. Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńPost pisany w Wielkanoc, opublikowany 5 kwietnia ma datę 6 kwietnia. Ot, zagadka Blogspotu! 🤣
OdpowiedzUsuńNawiązując do tytułu... Moje marzenia się nie spełniają. Moje życie też szoruje po mule i wodorostach. To tak na marginesie.
Jeżeli chodzi o spotkanie, to rewelacja. Bardzo lubię uczestniczyć w takich wydarzeniach. Ale i tak najchętniej poszłabym na spotkanie z Michaelem Jacksonem 😅
Super są takie spotkania z osobami, które znamy tylko wirtualnie i które są nam w jakiś sposób bliskie. Niestety, nie znam tego pisarza, ale to przecież nic straconego... zawsze jest czas, żeby to zmienić. Życzę Ci słonecznego oraz pozytywnego maja i serdecznie Cię pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńTak to bywa, że spotkanie z autorem historykiem jest przyjemniejsze i zabawniejsze niż kabaret. Zresztą teraz już nie wiem, czy kogoś jeszcze bawią kabarety, jest z nimi coraz gorzej. Już dawno po świętach, ale życzę Ci tej kury znoszącej złote jajka :D :*
OdpowiedzUsuń