Obserwatorzy

czwartek, 10 sierpnia 2017

Po burzy.

Czas po burzy jest  dobry na pisanie
bloga.  Nie ma prądu,  wody,Internetu. Będę  dziubała  na smartfonie, bo jakie mam wyjście.
Chciałam  się  pochwalić  naleśnikami z serii  Nimue. Oglądałam  ten haft na blogach, podziwiałam,zazdrościłam,w końcu  się  wzięłam  i jest.
Wyhaftowany na lnie obrazkowym w kolorze naturalnym. Kolor tła  mógłby  być  jaśniejszy, wtedy wyraźnieszy byłby haft. Ale jest to moja pierwsza  praca z lnem i już  wiem,że  nie ostatnia. Tkanina bardzo przyjemna  w pracy,lżej  się  haftuje niż  na kanwie.
Ale gdyby nie lampa z lupą ,to na pewno nie dałabym  rady.
Wzór  określa  upodobania kulinarne mojej rodziny,ale tylko w części dotyczącej  naleśników. Co prawda od czasu  do czasu  dobrym trunkiem też  nie gardzimy.






6 komentarzy:

  1. Świetny, do kuchni super dekoracja...pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  2. We wzorach Nimue jestem od dawna zakochana, naleśniki uwielbiam, haftowanie na lnie doceniam, więc moim zachwytom nie ma końca :) Cudo po prostu! Fajnie, że założyłaś bloga, będę wpadać i komplementować piękne hafty :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Te naleśniki to moje wciąż niezrealizowane marzenie :-) Wspaniale wyszły :-) I bardzo dobrze im w tej prostej, czarnej ramce!
    Mam nadzieję, że wszystko wróciło już do normy i po burzy wyjrzało słonko :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię ten wzór, może kiedyś wyszyję, ale jak narazie podziwiam u innych. Śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny hafcik ;) Bardzo podobają mi się wzory Nimue ;) sama mam w planach któryś z nich ;) Ciesze się że dołączyłaś do grona blogujących życzę Ci aby ta przygoda trwałą jak najdłużej ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń